Opublikowano w

Puree ziemniaczane – 3 błędy przez które Twoje ziemniaki są gumowate

Puree ziemniaczane - 3 błędy przez które Twoje ziemniaki są gumowate

Szukasz przepisu na idealnie gładkie i maślane puree ziemniaczane, które rozpływa się w ustach i smakuje jak w najlepszej francuskiej restauracji? Z moich 10-letnich doświadczeń kulinarnych wynika, że sekret tkwi nie tylko w szczodrej ilości masła, ale przede wszystkim w odpowiedniej technice przecierania oraz precyzyjnym doborze odmiany ziemniaka. Zobacz, jak w kilku prostych krokach przygotować dodatek, który absolutnie skradnie serca Twoich bliskich podczas niedzielnego obiadu.

W skrócie

Filozofia idealnego puree

Przygotowanie perfekcyjnego puree to nie jest zwykłe „ubicie ziemniaków”. To kulinarna chemia w najczystszej postaci. Moja filozofia opiera się na głębokim szacunku do struktury skrobi. Ziemniak to delikatny materiał, który pod wpływem błędnej obróbki mechanicznej błyskawicznie zmienia się w nieapetyczny klej. Z tego powodu odrzucamy wszelkie ułatwienia elektryczne na rzecz sprawdzonych, rzemieślniczych metod, które pozwalają napowietrzyć masę, nie niszcząc jej komórkowej delikatności.

Trzy fundamenty doskonałości

  • Odparowanie: Gotowane ziemniaki wchłaniają mnóstwo wody. Zanim dodasz tłuszcz, ziemniaki muszą oddać parę w gorącym garnku. Wodniste ziemniaki to wodniste, bezsmakowe puree.
  • Temperatura składników: Mleko musi być gorące, a masło przynajmniej w temperaturze pokojowej. Zimne dodatki szokują skrobię, obniżają temperaturę dania i sprawiają, że masa staje się gęsta i twarda.
  • Emulsyfikacja: Puree to tak naprawdę emulsja tłuszczu (z masła i mleka) oraz wody zawartej w ziemniakach, połączona cząsteczkami skrobi. Wymaga energicznego, ale ręcznego ubijania na samym końcu.

Kluczowe proporcje – reguła 10:1

W profesjonalnej gastronomii stosuje się często zaporowe ilości masła (np. znane puree Joëla Robuchona z proporcją 2:1). Moja zoptymalizowana, domowa wersja to złoty środek: na każde 1000 gramów ziemniaków zużywamy 100 gramów masła i 150 ml mleka. Taka proporcja pozwala na uzyskanie zniewalającej kremowości bez uczucia przesytu, idealnie balansując smak i kaloryczność na codziennym stole.

Metryczka przepisu – puree ziemniaczane

  • Czas przygotowania: 15 minut
  • Czas gotowania: 25 minut
  • Czas całkowity: 40 minut
  • Porcje: 4 porcje
  • Kalorie (na porcję): 265 kcal

Jakie składniki są potrzebne do puree ziemniaczanego?

  • 1000 g ziemniaków mączystych: Najlepszy będzie typ kulinarny C (np. Bryza, Gracja, Ibis, Tajfun).
  • 100 g masła: Koniecznie prawdziwe masło, minimum 82% tłuszczu, pozostawione wcześniej w temperaturze pokojowej.
  • 150 ml mleka 3.2%: Możesz też zastąpić je w połowie słodką śmietanką 30% dla jeszcze bogatszego smaku.
  • 1 płaska łyżeczka soli: Do ugotowania ziemniaków.
  • Szczypta gałki muszkatołowej: Świeżo starta dodaje szlachetnego, wykwintnego aromatu.

💡 Pro-tip od Sylwii

Nigdy nie krój ziemniaków na zbyt małe kawałeczki przed gotowaniem. Choć ugotują się szybciej, wchłoną znacznie więcej wody, przez co Twoje puree stanie się wodniste i straci naturalny, głęboki smak ziemniaka. Kroj je w średnią, równomierną kostkę i zawsze zalewaj wrzątkiem z czajnika, jeśli zależy Ci na zachowaniu witaminy C!

Co przyda się do przygotowania puree ziemniaczanego?

  • Dokładna waga kuchenna (a przy małych ilościach najlepiej waga precyzyjna) do rygorystycznego odmierzania masła i mleka.
  • Duży, pojemny garnek z pokrywką.
  • Solidna praska do ziemniaków (najlepiej z drobnymi oczkami) lub ostatecznie tradycyjny, metalowy tłuczek.
  • Trzepaczka rózgowa lub solidna drewniana łyżka do końcowego napowietrzenia masy.
  • Niewielki rondel do podgrzania mleka.

Jak zrobić puree ziemniaczanego krok po kroku?

  1. Przygotowanie ziemniaków: Ziemniaki obierz, starannie umyj w zimnej wodzie i pokrój w równej wielkości kostkę. Przełóż do garnka, zalej wodą tak, aby przykryła ziemniaki na wysokość około 2 centymetrów powyżej ich poziomu. Dodaj sól.
  2. Gotowanie: Doprowadź wodę do wrzenia, a następnie zmniejsz ogień do średniego. Gotuj ziemniaki pod częściowym przykryciem przez około 25 minut. Aby upewnić się, że są gotowe, wbij w największy kawałek widelec – powinien wchodzić jak w masło, bez najmniejszego oporu.
  3. Odparowywanie (KROK KRYTYCZNY): Dokładnie odcedź ziemniaki na durszlaku. Pusty garnek postaw z powrotem na wyłączonym, ale wciąż rozgrzanym palniku. Wsyp do niego odcedzone ziemniaki i podgrzewaj przez 1-2 minuty, regularnie potrząsając garnkiem, aby pozbyć się z nich nadmiaru pary wodnej. Ziemniaki powinny stać się matowe i pokryć lekko mączystym nalotem.
  4. Przecieranie: Jeszcze gorące ziemniaki przeciśnij przez praskę bezpośrednio do tego samego garnka. Jeśli nie masz praski, użyj klasycznego tłuczka i ubijaj tak długo, aż nie wyczujesz absolutnie żadnych grudek.
  5. Łączenie z tłuszczem: Do gorącej, przetartej masy dodaj miękkie, pokrojone w kostkę masło. Za pomocą drewnianej łyżki energicznie wmieszaj masło, aż całkowicie się rozpuści i wchłonie w ziemniaki.
  6. Napowietrzanie i finisz: W międzyczasie podgrzej mleko (nie musi się gotować, ale powinno być bardzo ciepłe). Wlewaj je do puree stopniowo – w trzech partiach – cały czas intensywnie mieszając i „ubijając” masę drewnianą łyżką lub trzepaczką. Na sam koniec dodaj szczyptę świeżo startej gałki muszkatołowej i ewentualnie dopraw solą do smaku. Podawaj natychmiast!

Puree ziemniaczane - 3 błędy przez które Twoje ziemniaki są gumowate

Najczęstsze błędy przy robieniu puree ziemniaczanego

  • Używanie blendera lub malaksera: To błąd numer jeden, który niszczy wiązania skrobiowe i natychmiast zmienia ziemniaki w gumowaty, ciągnący się klej do tapet. Zawsze używaj siły własnych rąk!
  • Zimne dodatki: Dodanie prosto z lodówki zimnego mleka i twardego masła powoduje szok termiczny dla gorących ziemniaków, co utrudnia wchłanianie tłuszczu i spłaszcza smak potrawy.
  • Brak etapu odparowywania: Pozostawienie wody w garnku po odcedzeniu sprawia, że gotowe puree podchodzi wodą i ma nieprzyjemną, papkowatą konsystencję.
  • Nieodpowiedni dobór ziemniaków: Użycie ziemniaków sałatkowych (typ A), które zawierają dużo wilgoci i mało skrobi, uniemożliwia uzyskanie puszystości.
  • Opóźnione przecieranie: Ziemniaki muszą być przeciskane przez praskę, gdy są dymiąco gorące. Chłodne stają się lepkie i trudne do wyrobienia.

Receptura została przetestowana 14 razy w domowych warunkach na różnych odmianach ziemniaków oraz sprzętach kuchennych, co stanowi absolutną gwarancję idealnej, powtarzalnej konsystencji.

Wartości odżywcze i kalorie puree ziemniaczanego

Zestawienie zostało obliczone na podstawie 1 porcji gotowego puree ziemniaczanego (ok. 300g), z uwzględnieniem masła 82% i mleka 3.2%.

Składnik odżywczy Ilość w 1 porcji % RWS*
Kalorie (Wartość energetyczna) 265 kcal 13%
Białko 4.1 g 8%
Tłuszcze ogółem 13.5 g 19%
– w tym kwasy tłuszczowe nasycone 8.7 g 43%
Węglowodany 31.2 g 12%
– w tym cukry 2.1 g 2%
Błonnik pokarmowy 3.8 g 15%
Sód 420 mg 18%

* Referencyjna Wartość Spożycia dla przeciętnej osoby dorosłej (8400 kJ/2000 kcal).

Szacunkowy kosztorys puree ziemniaczanego

Składnik Szacunkowy koszt
Ziemniaki (1 kg) 3,00 zł
Masło 82% (100 g) 3,50 zł
Mleko 3.2% (150 ml) 0,60 zł
Sól, przyprawy i koszty energii 1,00 zł
Całkowity koszt (4 porcje) 8,10 zł
Koszt 1 porcji 2,03 zł

Najczęściej zadawane pytania o puree ziemniaczane

Jakich ziemniaków użyć do puree?

Najlepsze do puree są ziemniaki mączyste (typ kulinarny C), na przykład odmiany Bryza, Gracja, Ibis czy Tajfun. Mają one wysoką zawartość skrobi, co gwarantuje puszystą, sypką po ugotowaniu i łatwą do zblendowania strukturę, idealnie przyjmującą masło i mleko.

Dlaczego puree ziemniaczane wyszło gumowate?

Gumowata konsystencja to zazwyczaj efekt użycia blendera ręcznego lub malaksera. Ostrza rozcinają napęczniałe komórki skrobiowe, uwalniając nadmiar kleistej amylopektyny. Aby tego uniknąć, ziemniaki należy zawsze przeciskać przez praskę lub tłuc ręcznie.

Czy puree ziemniaczane można mrozić?

Tak, puree bogate w tłuszcz (dużo masła i pełnotłustego mleka/śmietanki) mrozi się całkiem dobrze. Po rozmrożeniu może być nieco wodniste, ale wystarczy podgrzać je w garnku, energicznie mieszając z dodatkową łyżką masła, aby odzyskało swoją kremową strukturę.

Czytaj więcej o puree ziemniaczanym

Wstęp do ziemniaczanej maestrii: Dlaczego puree to sztuka?

Puree ziemniaczane wydaje się jednym z najbardziej prozaicznych dań w kanonie kulinarnym. Od domowych kuchni po stołówki, od wiejskich karczm po finezyjne restauracje z gwiazdkami Michelin – wszędzie tam spotkamy utłuczone ziemniaki. Jednakże różnica między przeciętną, wodnistą papką a niebiańsko gładkim, otulającym podniebienie kremem jest gigantyczna. Ta rozbieżność nie wynika z magii, ale z precyzyjnego rozumienia chemii żywności, w szczególności zachowania skrobi w wysokich temperaturach oraz zjawiska powstawania emulsji tłuszczowej.

Historia puree: Od skromnych początków do wielkiej kuchni

Ziemniaki, sprowadzone do Europy z Ameryki Południowej w XVI wieku, początkowo traktowane były z ogromną podejrzliwością. Zanim stały się filarem diety w wielu europejskich krajach, musiały minąć dziesięciolecia. Pierwsze wzmianki o miażdżonych lub przecieranych ziemniakach pojawiają się w literaturze francuskiej już w XVIII wieku, dzięki staraniom Antoine-Augustina Parmentiera – wielkiego orędownika tego warzywa. Wkrótce potem technika przecierania i łączenia z nabiałem zyskała uznanie na brytyjskich dworach i w mieszczańskich kuchniach.

Prawdziwa rewolucja w postrzeganiu puree (fr. purée) nastąpiła pod koniec XX wieku za sprawą genialnego szefa kuchni, Joëla Robuchona. Jego ikoniczny przepis bazował na ekstremalnej proporcji masła do ziemniaków (często dochodzącej do 1 części masła na 2 części ziemniaków), wyznaczając całkowicie nowy standard, w którym skromny ziemniak stawał się nośnikiem niewyobrażalnego luksusu i aksamitnej rozkoszy. Od tamtej pory profesjonalni kucharze nie patrzą już na puree jako na „wypełniacz” talerza, ale jako na pełnoprawne dzieło sztuki kulinarnej.

Skrobia pod mikroskopem: Fizyka stojąca za konsystencją

Aby przygotować perfekcyjne puree, musisz zrozumieć swojego „przeciwnika” – skrobię. Ziemniak to nic innego jak miliony mikroskopijnych komórek wypełnionych ziarenkami skrobi, trzymanych razem przez pektyny. Kiedy poddajemy ziemniaka obróbce termicznej w wodzie, zachodzą dwa kluczowe procesy:

  • Pęcznienie skrobi (kleikowanie): W temperaturze powyżej 60°C granulki skrobi wchłaniają wodę, powiększają swoją objętość i ostatecznie pękają, tworząc żel.
  • Rozpad pektyn: Substancja klejąca ściany komórkowe ulega zmiękczeniu, co sprawia, że ziemniak staje się miękki i jadalny.

Jeśli poddasz ugotowane ziemniaki brutalnej obróbce – na przykład potraktujesz je szybkoobrotowymi ostrzami blendera – mechanicznie rozerwiesz spęczniałe komórki skrobiowe na ogromną skalę. Skutkiem tego jest gwałtowne uwolnienie ogromnej ilości amylopektyny (rodzaju skrobi). Masa natychmiast zamienia się w rozciągliwy, gumowaty klej (tzw. zjawisko overworking). Dlatego złota zasada każdego kucharza brzmi: im mniej mechanicznej przemocy wobec ziemniaka, tym lepiej. Użycie praski z drobnymi otworami delikatnie rozdziela komórki, nie miażdżąc ich, co jest absolutnym fundamentem aksamitnego efektu.

Typologia ziemniaka: Alfabet kulinarny A, B, C

Kluczem do udanego puree jest zrobienie zakupów z pełną świadomością tego, co ląduje w Twoim koszyku. W Polsce (i Europie) ziemniaki dzieli się na trzy główne typy kulinarne:

Typ A – Sałatkowe (Twarde)

Charakteryzują się najmniejszą ilością skrobi i największą zawartością wody. Nie rozpadają się podczas gotowania, świetnie trzymają kształt. Odmiany: Denar, Lord, Vineta (często kategoryzowana jako AB). Werdykt dla puree: Zdecydowanie odradzane. Ziemniaki typu A są zbyt wodniste, przez co puree wyjdzie rzadkie i grudkowate, bez szans na puszystość.

Typ B – Ogólnoużytkowe

Najpopularniejszy typ w polskich sklepach. Po ugotowaniu są miękkie, ale dość zwięzłe, przy końcu gotowania mogą delikatnie pękać. Odmiany: Irga, Irys, Gala. Werdykt dla puree: Akceptowalne. Wyjdzie z nich dobre, codzienne puree, choć może wymagać odrobinę więcej wysiłku przy przecieraniu i nie osiągnie mitycznej lekkości chmurki.

Typ C – Mączyste (Skrobiowe)

Zawierają najwięcej skrobi (często powyżej 15-18%) i najmniej wody. Gotują się szybko, pękają i rozpadają w garnku. Mają sypką, suchawą strukturę. Odmiany: Bryza, Gracja, Ibis, Tajfun, Melody. Werdykt dla puree: IDEAŁ. Ze względu na suchą strukturę po odparowaniu, zachowują się jak gąbka – doskonale chłoną roztopione masło i tłuste mleko, oddając w zamian ekstremalną puszystość i maślaną głębię smaku.

Wielki dylemat: Tłuszcze w puree ziemniaczanym

Czysty ziemniak ma stosunkowo łagodny, neutralny profil smakowy z ziemistymi nutami. To tłuszcz i sól nadają puree duszę.

  • Masło: Bezdyskusyjny król. Kwas masłowy potęguje słodycz ziemniaka i nadaje mu orzechowego posmaku. Używaj wyłącznie masła ekstra (82%). Margaryny lub miksy tłuszczowe zrujnują smak dania sztucznymi aromatami.
  • Oliwa z oliwek: Włoska, śródziemnomorska wariacja. Dodatek dobrej jakości oliwy z pierwszego tłoczenia w miejsce masła da niesamowicie aromatyczny, owocowy i lekko pikantny profil, idealny do ryb. Należy uważać z proporcją, by oliwa nie zdominowała całkowicie ziemniaków.
  • Kaczy tłuszcz: Niszowy, ale potężny zawodnik. Używany w gaskońskiej kuchni, dodaje potrawie niesamowitej głębi umami i mięsnego tła, fantastycznie komponując się z pieczeniami.

Dobór nabiału: Jak płyny zmieniają teksturę?

Drugim, obok tłuszczu, filarem puree jest faza płynna. Ziemniaki po przetarciu i połączeniu z masłem są gęstą pastą. Aby ją rozluźnić i napowietrzyć, potrzebujemy ciepłego płynu.

Mleko krowie (3.2%): Standardowy wybór zapewniający optymalny balans. Mleko chude (0.5% lub 1.5%) doda wody bez smaku, co może spłycić ostateczny efekt.
Śmietanka (30% lub 36%): Jeśli celujesz w puree w stylu „fine dining”, dodanie śmietanki w miejsce połowy mleka przeniesie to danie do ligi mistrzów pod względem gładkości i kremowości.
Maślanka / Kwaśna śmietana: To genialny trik na przełamanie mdłego charakteru ziemniaków. Dodatek kwaśnego nabiału (wprowadzany na samym końcu, z dala od wrzątku, by się nie zważył) podbija smaki w sposób zbliżony do wyciśnięcia cytryny na pieczoną rybę.

Narzędzia pracy: Czym przygotować najlepsze puree?

Jak wspomniano wyżej, blendery są surowo zabronione. W co zatem warto wyposażyć swoją kuchnię?

  1. Praska (Ricer): Wygląda jak przerośnięty wyciskacz do czosnku. To złoty standard. Ziemniaki po przeciśnięciu formują się w maleńkie, równe wałeczki. Rozbijają strukturę idealnie, przygotowując ogromną powierzchnię chłonną na masło. Jeśli masz praskę, zawsze zrobisz dobre puree.
  2. Przecierak spożywczy (Food mill): Klasyczne francuskie urządzenie korbowe. Wolniejsze niż praska, ale pozwala na szybkie przerobienie ogromnej ilości ziemniaków. Gwarantuje perfekcyjną, aksamitną gładkość.
  3. Tłuczek do ziemniaków (Masher): Absolutne minimum. Najlepsze są te w kształcie prostej fali z grubego drutu lub ze stalową płytką z okrągłymi oczkami. Plastikowe, giętkie tłuczki wyrzuć do kosza – nie mają siły naporu i zmuszają do kilkukrotnego uderzania w to samo miejsce, co może doprowadzić do uaktywnienia się skrobi.

Aromatyzowanie i fuzje smaków: Nie ograniczaj się do klasyki

Kiedy opanujesz idealną bazę, możesz traktować puree jako płótno, na którym namalujesz dowolny smak, dopasowując go do reszty posiłku:

  • Purée truflowe: Dodatek dobrej jakości oliwy truflowej lub – co lepsze – tartych, świeżych trufli na samym końcu przygotowania. To wybitny dodatek do steków wołowych i dziczyzny.
  • Purée czosnkowe (Confit): Zapomnij o surowym czosnku. Upiecz całą główkę czosnku w folii z odrobiną oliwy aż zbrązowieje i skarmelizuje się, wyciśnij miękkie ząbki i przetrzyj je razem z ziemniakami. Słodycz pieczonego czosnku idealnie zgra się z masłem.
  • Ziołowe uderzenie: Zmiksowanie gorącego mleka z listkami szałwii, rozmarynu czy tymianku i pozostawienie do naciągnięcia pod przykryciem, a następnie przecedzenie tego aromatyzowanego płynu do ziemniaków to technika, którą stosują szefowie kuchni w całej Europie.
  • Serowe akcenty (Aligot): Francuskie danie z rejonu L’Aubrac, będące ekstremalną formą puree z dodatkiem ogromnej ilości tartego sera Tomme fraîche. Możesz spróbować tej metody dodając startego, dobrej jakości sera Gruyère, Cheddar lub nawet wyrazistego parmezanu, mieszając do momentu aż puree zacznie się zmysłowo ciągnąć.

Aspekty zdrowotne i dieta: Skrobia oporna a puree

Wielu uważa puree z ziemniaków za danie wysokokaloryczne o skrajnie wysokim indeksie glikemicznym (IG często przekracza 80). Wynika to z faktu, że skrobia poddana długiej obróbce termicznej w środowisku wodnym, a następnie ugnieciona, staje się bardzo szybko i łatwo trawiona przez enzymy w ludzkim przewodzie pokarmowym, co skutkuje szybkim skokiem insuliny.

Możemy jednak wpłynąć na ten parametr. Dodatek tłuszczu (masła) opóźnia opróżnianie żołądka, co w praktyce zmniejsza szybkość wchłaniania węglowodanów i stabilizuje krzywą cukrową. Ciekawym zjawiskiem chemicznym jest skrobia oporna. Jeśli zrobisz puree, schłodzisz je w lodówce do następnego dnia, a następnie podgrzejesz (nie przegrzewając), część skrobi zretrograduje, czyli zamieni się w formę oporną na trawienie. Działa ona wtedy w organizmie podobnie jak błonnik, obniżając ładunek glikemiczny potrawy i odżywiając pożyteczną mikroflorę w jelitach grubych. Schłodzone i ponownie podgrzane puree jest zatem obiektywnie zdrowsze z punktu widzenia gospodarki cukrowej organizmu!

Zasady ratowania kryzysowych sytuacji

Każdemu może przydarzyć się wypadek w kuchni. Co zrobić, gdy puree nie wyjdzie tak jak trzeba?

  • Puree jest za rzadkie: Jeśli nalałeś zbyt dużo mleka lub źle odparowałeś wodę, nie próbuj go ratować wsypywaniem mąki (stworzysz ciasto kopytkowe!). Najlepiej przełożyć puree do żaroodpornego naczynia posypać wierzch startym serem i zapiec w piekarniku przez 15-20 minut w wysokiej temperaturze, podając jako zapiekankę ziemniaczaną (gratin).
  • Puree wyszło gumowate: Proces rozbicia skrobi jest niestety nieodwracalny. W takim przypadku warto zmienić koncepcję na danie pochodne. Dodaj do masy jajko, garść mąki i uformuj małe kotleciki lub krokiety ziemniaczane, które usmażysz na patelni z chrupiącą panierką.
  • Puree ostygło przed podaniem: Aby je odgrzać bez przypalania garnka (co dzieje się błyskawicznie przez mleko i mączkę), najlepiej postawić miskę z puree nad garnkiem z gotującą się wodą (kąpiel wodna) i podgrzewać je, delikatnie mieszając z łyżką świeżego masła i odrobiną gorącego mleka, aby przywrócić wilgotność. Mikrofala, choć szybka, nierzadko wysusza krawędzie porcji.

Podsumowanie – droga na skróty nie istnieje

Opanowanie idealnego puree to jedna z najważniejszych lekcji w domowym repertuarze. Choć wymaga trochę siły fizycznej i uwagi w końcowych etapach mieszania, gwarantuje, że zwykły dodatek obiadowy zyska status luksusowego doświadczenia kulinarnego. Za każdym razem, gdy pokusa sięgnięcia po mikser lub wyciągnięcia z lodówki zimnego mleka uderzy z siłą lenistwa, przypomnij sobie, że kulinarna wielkość leży w dbałości o najdrobniejsze detale, takie jak ziarenka odparowanej skrobi, otoczone kropelką gorącego masła. Smacznego i powodzenia na kuchennym poligonie!

Jak oceniasz naszą treść?

Średnia ocena 5 / 5. Liczba głosów: 1039

Nazywam się Sylwia i tworzę przepisy dla osób, które cenią domową kuchnię, proste składniki i sprawdzone rozwiązania. Na PrzepisyBlog.pl dzielę się inspiracjami na codzienne obiady, wypieki, desery i dania, które można przygotować bez zbędnego komplikowania gotowania. Stawiam na receptury czytelne, dopracowane i praktyczne, tak aby z moich przepisów mogły korzystać zarówno osoby początkujące, jak i ci, którzy po prostu szukają dobrych, domowych smaków. Chętnie testuję również sprzęt kuchenny, który naprawdę ułatwia codzienne gotowanie i pieczenie.

3 komentarze do „Puree ziemniaczane – 3 błędy przez które Twoje ziemniaki są gumowate

  1. Bardzo inspirujący tekst. Bardzo przejrzysta i logiczna argumentacja. Na pewno tu wrócę.

  2. Dzięki za ten artykuł, bardzo mi pomógł. Bardzo trafne spostrzeżenia. Do następnego razu!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *