Zawsze powtarzam, że doba jest dla mnie zdecydowanie za krótka. Pomiędzy eksperymentowaniem w kuchni na potrzeby bloga, pasjami a codziennymi domowymi obowiązkami, często łapię się na tym, że najchętniej zrzuciłabym na kogoś uciążliwe siekanie, ciągłe mieszanie i mozolne pilnowanie garnków. I choć uwielbiam gotować, są dni, kiedy po prostu chcę wrzucić składniki do misy, nacisnąć przycisk i czekać na gotowy, gorący posiłek. Ostatnio na moim kuchennym blacie zamieszkał sprzęt, który właśnie to obiecuje – zautomatyzowany termorobot. Postanowiłam sprawdzić, czy wydatek niespełna 1800 złotych rzeczywiście zrewolucjonizuje moje codzienne pichcenie. Czy budżetowa propozycja obroni się w konfrontacji z wymagającymi przepisami? Zapraszam na mój pełny test!
Szybki Werdykt
„Fantastyczna relacja ceny do jakości, stanowiąca doskonałe wprowadzenie do świata gotowania z przewodnikiem bez wydawania fortuny.”
Design i jakość wykonania robota Zelmer ZTR2000 MaxCook
Wyciągając sprzęt z pudełka, od razu zwróciłam uwagę na jego bardzo nowoczesną i niezwykle spójną linię. Urządzenie utrzymane jest w głębokiej, czarno-antracytowej kolorystyce, co sprawia, że prezentuje się niezwykle elegancko na blacie. Uważam zresztą, że taki matowy, ciemny plastik dużo lepiej znosi upływ czasu i przypadkowe zachlapania od gotującego się sosu pomidorowego, niż klasyczne, białe obudowy, które potrafią z czasem pożółknąć. Sercem konstrukcji jest solidna, 3,5-litrowa misa ze stali nierdzewnej, z dobrze wyprofilowanym dnem i wygodnym uchwytem ułatwiającym jej przenoszenie.
To, co w modelu Zelmer ZTR2000 MaxCook najbardziej rzuca się w oczy na froncie, to oczywiście duży, kolorowy wyświetlacz dotykowy z fizycznym pokrętłem regulacyjnym umiejscowionym tuż obok. Pomimo tego, że dolna bryła obudowy to w większości tworzywo sztuczne, spasowanie wszystkich elementów stoi na bardzo wysokim poziomie. Maszyna sprawia wrażenie zwartej, a przyssawki zamontowane na dnie gwarantują, że robot nie przesuwa się po blacie nawet na najwyższych obrotach.
Funkcje i wydajność w praktyce – co potrafi Zelmer ZTR2000?
Moc 1200 W na specyfikacji wygląda obiecująco, jednak jako doświadczona kucharka musiałam sprawdzić ją w najbardziej wymagających warunkach. Na pierwszy ogień poszło więc ciężkie wyrabianie ciasta na domową pizzę i chleb. Ku mojemu zadowoleniu, urządzenie świetnie poradziło sobie z zagniataniem gęstej kuli – nie doszło do zablokowania ostrzy ani niebezpiecznych wibracji, które mogłyby przerażać. Następnie przetestowałam robienie aksamitnej zupy krem z pieczonej dyni z pomarańczą. Ostrza ze stali nierdzewnej bez trudu zblendowały twarde kawałki korzenia imbiru na idealnie gładką, emulsyjną masę w zaledwie kilkadziesiąt sekund.
Wielkim plusem robota kuchennego Zelmer ZTR2000 jest bez wątpienia wbudowana waga. Możliwość dodawania i tarowania składników bezpośrednio w kielichu to prawdziwy „game changer”, który redukuje brudzenie dodatkowych miseczek w kuchni do absolutnego zera. Jestem również zauroczona nakładką do gotowania na parze. Możemy symultanicznie ugotować bulion na samym dole, w koszyczku przygotować młode ziemniaczki, a na podwójnej nadstawce parowej ułożyć filety z łososia ze szparagami. Powstaje nam w ten sposób kompletny, zdrowy obiad w niecałe 30 minut z użyciem tylko jednego urządzenia.
Oprogramowanie i baza przepisów w modelu MaxCook
Wyświetlacz dotykowy jest responsywny, a same polecenia ładują się bez opóźnień. Interfejs został zaprojektowany z myślą o maksymalnej prostocie, jest w pełni spolonizowany i na tyle intuicyjny, że ani razu nie musiałam otwierać dołączonej instrukcji obsługi. Na starcie dostajemy wgrane ok. 160 autorskich przepisów, które w funkcji „krok po kroku” prowadzą nas wręcz za rękę – od komunikatu ile gramów mąki mamy teraz wsypać, po automatyczne ustawianie czasu, obrotów i temperatury nagrzewania do konkretnego etapu.
Obecność modułu Wi-Fi to świetny sygnał na przyszłość, ponieważ oprogramowanie urządzenia ZTR2000 MaxCook może być zdalnie aktualizowane i wzbogacane o nowe pakiety dań. Oczywiście liczba bazowych receptur może wydawać się skromna na tle konkurentów, którzy oferują abonamenty na tysiące przepisów, ale dla mnie jest to wystarczający i co ważne w pełni darmowy przekrój od dań wegetariańskich, przez potrawy z mięsem, aż do słodkich wypieków. Zawsze mogę też przejść w wygodny tryb manualny i wykorzystać przepisy znalezione na moim własnym blogu!
Zalety
- ✅ Świetny stosunek jakości wykonania i możliwości do ceny (poniżej 1800 zł)
- ✅ Zintegrowana, czuła waga z funkcją tarowania wewnątrz misy
- ✅ Płynnie działający, czytelny wyświetlacz dotykowy
- ✅ Łączność Wi-Fi umożliwiająca aktualizacje bazy przepisów
- ✅ Funkcja gotowania z przewodnikiem, idealna dla początkujących
- ✅ Elegancki, matowy, ciemny design odporny na zabrudzenia i żółknięcie
Wady
- ❌ Pojemność robocza misy (2 litry) może być zbyt mała do przygotowywania obiadu dla dużej 5-6 osobowej rodziny
- ❌ Baza 160 przepisów to nieco mniej w porównaniu do droższych konkurentów
Porównanie z Konkurencją
| Parametr | Zelmer ZTR2000 MaxCook | Silvercrest Monsieur Cuisine Smart | Tefal Click & Cook |
|---|---|---|---|
| Moc maksymalna | 1200 W | 1200 W | 1400 W |
| Pojemność robocza misy | 2,0 l (3,5 l całkowita) | 3,0 l (4,5 l całkowita) | 3,6 l całkowita |
| Wyświetlacz | Kolorowy, dotykowy | 8-calowy, dotykowy | 7-calowy, dotykowy |
| Łączność Wi-Fi | Tak | Tak | Nie |
| Wbudowana waga | Tak (tarowanie) | Tak (tarowanie) | Tak (tarowanie) |
| Gotowanie na parze | Tak (koszyczek + przystawka) | Tak (koszyczek + przystawka) | Tak (koszyczek + przystawka) |
| Przybliżona baza przepisów na start | ok. 160 | ponad 1000 | 600 |
| Przybliżona cena |
1799 zł KUP TERAZ |
2499 zł KUP TERAZ |
2661 zł KUP TERAZ |
Podsumowanie
Uważam, że Zelmer ZTR2000 MaxCook to rewelacyjnie wyceniony sprzęt, który obala mit, że aby móc cieszyć się luksusem automatycznego gotowania i termorobota, trzeba wydawać kwoty rzędu 5 czy 6 tysięcy złotych. Otrzymujemy tu funkcjonalne i solidnie wykonane urządzenie z niezwykle pożądaną wbudowaną wagą, kolorowym wyświetlaczem oraz sprawnie poprowadzonymi przepisami krok po kroku. Jeśli masz w kuchni ograniczoną przestrzeń lub z reguły gotujesz dla 2-4 osób, ten robot całkowicie odmieni Twoją rutynę – zaoszczędzi Ci brudzenia stosu naczyń oraz konieczności stania z łyżką przy garnkach. Moim zdaniem, za mniej niż 1800 zł to prawdziwa inwestycja w domowy spokój.
FAQ – Pytania i Odpowiedzi
Czy Zelmer ZTR2000 MaxCook całkowicie zastąpi mi tradycyjne garnki i patelnie?
W znacznej mierze tak! Z powodzeniem ugotujesz w nim zupy zjawiskowo, dania jednogarnkowe, sosy, ryż czy posiłki na parze. Oczywiście tradycyjna duża patelnia wciąż przyda się w domu, by chociażby usmażyć perfekcyjnego steka.
Czy misa o pojemności 2 litrów roboczych to nie za mało do codziennego gotowania?
Wszystko zależy od wielkości rodziny. Dla 2 lub 3-osobowego gospodarstwa domowego to optymalna i w pełni wystarczająca pojemność. Dla większych rodzin może być potrzebne gotowanie chociażby zup w nieco większych porcjach na dwie tury.
Jak aktualizuje się listę przepisów w tym robocie?
Urządzenie zostało wyposażone we wbudowany moduł łączności Wi-Fi. Dzięki podłączeniu maszyny do domowej sieci internetowej, przepisy oraz oprogramowanie samego robota aktualizują się bezprzewodowo.
Czy akcesoria z zestawu mogę myć w zmywarce do naczyń?
Tak, większość z dołączonych akcesoriów, takich jak ostrza, szpatułka, koszyczek czy nakładki do gotowania na parze można wygodnie umyć w zmywarce. Rekomenduję jedynie ostrożność z samą misą, by dbać o dolne styki magnetyczne – choć jest w pełni wykonana ze stali, czasem mycie ręczne bywa bezpieczniejsze dla uszczelek.
Czy w tym termorobocie muszę gotować wyłącznie z zaprogramowanych przepisów?
Absolutnie nie! Robot oferuje bardzo swobodny, pełny tryb manualny. Z poziomu ekranu sama ustalisz dokładną temperaturę, czas działania oraz prędkość obrotów ostrzy, idealnie dopasowując urządzenie do przepisów wyciągniętych ze starego, babcinego zeszytu lub z moich blogowych wpisów.

